Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Patrzysz z okna: tłum wezbrany,

Rwący rzeką słów, twarzy
Na wyspy tak bliskie,
Lecz dalekie sobie...
Jak odległe, zimne gwiazdy
Lunatycznie lśnią, błądzą,
Zakuci w skorupę,
Twardą obojętność...

Ile rąk, ile twarzy, ile słów
Pusty wzrok
Mali ludzie, wielki tłum
Tak jak ćmy
Zapatrzone w złudny blask,
Krążą wciąż,
Przepływają obok nas...

Tylko nocą, gdy zasną,
Wyjść można spokojnie
Pogadać z witrynami
I z bratem włóczęgą

Ile rąk, ile twarzy, ile słów
Pusty wzrok
Mali ludzie, wielki tłum
Tak jak ćmy
Zapatrzone w złudny blask,
Krążą wciąż,
Przepływają obok nas... (2x)

Przechodniu, na chwilę stań,
Wokół spójrz, ile barw!
Obok zatrzymał się ktoś,
Pobądź z nim, bieg swój przerwij jak trans...


Spójrz tam gdzie chmur latawce
Gdzie tren jesiennych brzóz
Co dzień ten obraz mam i tracę i już nie wiem sam czy jest mój
Tak dużo przedarło go burz

Spójrz tam gdzie piach za progiem
Gdzie chłód porannej mgły
Jak ty ruszyłem stamtąd w drogę i sam chciałem wejść na szczyt
Zdobyć to wszystko co miałeś już ty

Teraz długo stoję w oknie, patrzę w dół
Rzeką jezdni przepływają światła aut
Tak niewiele znam tu twarzy, czasem nie mam dokąd pójść
Taki mały ten mój wielki świat

Spójrz tam gdzie moje miejsce
Gdzie już nakryty stół
Za szkłem to samo stare zdjęcie, ten sam ciepły piec z kłębkiem snu
I tylko pamięć tak piecze jak sól

Spójrz tam gdzie wiatr w witrażach
Gdzie klucz nie strzeże drzwi
Gdy już spakuję zdarzeń bagaż i z tych paru lat strzepnę pył
Wrócę i jeszcze nauczę się żyć


Wierzymy zegarom, jesteśmy niepokonani

Walczymy o ułamki sekund, o dekagramy
Zachwyceni własną doskonałością

Wierzymy zegarom, stoimy tuż przed wrotami
Możliwości wyczerpania, zależy nam na milimetrach
Bo chcemy być coraz doskonalsi

Człowiek jest ziarnem hartowanej stali
Drzazgą z płomienia gwiazdą w pochodzie.
Meteorytem, wiecznym strzępkiem wełny
Złotego runa
Człowiek jest sobą (2x)

Wierzymy zegarom, czekamy na wyniki
Zawsze ufamy sobie, znużeni, niespokojni
W podróży po własną doskonałość

Człowiek jest ziarnem hartowanej stali
Drzazgą z płomienia gwiazdą w pochodzie.
Meteorytem, wiecznym strzępkiem wełny
Złotego runa
Człowiek jest sobą (2x)