Breathing you lasts a lifetime
Wanting you - twice as long.
The blind man now sees in color.
His weak eyes grown strong.
Breathing you makes its own rules.
Wanting you knows no laws
When two hearts dance together
They need no applause
I walked too many streets and days alone
Saw too many lives I wished were my own
Every hour the life that I wore was the thinnest fabric,
That so easily tore.
And I promised, I prayed and I cried
For just one chance to live days on fire
All the poets said it was true
What they didn't tell me was I needed you.
Breathing you parts the waters
Wanting you
Clears the skies
That first breath of you
Changed all others
Days on fire never lie.
Za marny grosz
Za grosza pół
Za wieczny raj
Za panien rój
Za chleba kęs
Za kwiatów snop
Za pański bicz
Za złoty ząb
Nic za nic nikt nie da niczego
Darmo nic
Za żaden skarb
Za srebra szczęk
Za dobry czyn
Za twardy sen
Za pełen stół
Za cukru garść
Za życzeń moc
Za ciepły szal
Nic za nic nikt nie da niczego
Darmo nic
Ledwieś na moment oczy przymknął,
Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...
Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!
Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Kumple, zobacz, ilu czeka tu
Na twój błędny krok, aż padniesz z sił,
Wtedy nie liczy się ich dłoń,
Nasz serdeczny gest,
Jedno wyjście: sprytniejszy być!
Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufać nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufać nigdy nikomu, ojcu, dziewczynie, nawet sob
Ledwieś na moment oczy przymknął,
Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...
Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!