Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I can't dely, I face a mirror

You got to find a really heart carrier
Nice to show to spend a monkey elevecting movies
I got to go, the sunrise is waiting
You’d better call your mom to come help me
Don’t fall so easy for the strangers, selling all the goodies

Can you feel it now?
Sky is falling down
Can you feel it now?
Life going on like voices in the dark
And the heart is not shouting
The days are fully really coming
The nights of the wolf are really coming
The days of the cloud are really coming
The nights of the cards are here to...

Open the door and stare into nothing
I’m on the road to keep your part bumping
Lay back your memories, no more to see how it’s happened

I’m moving on, wasted behind me
I’m going home to escape the Red Army
ain’t your roof-top with the day glow
maybe I could spot it

Can you see it now?
Sky is falling down
Can you see it now?
Life going on like voices in the dark
And the heart is not shouting
The days are fully really coming
The nights of the wolf are really coming
The days of the cloud are really coming
The nights of the cards are here to...

I got to go, the sunrise is waiting
You’d better call your mama to help me
Don’t fall so easy for the strangers, selling all the goodies

I’m moving on, waisted behind me
I’m going home to escape the Red Army
Ain’t your roof-top with the day glow
Maybe I could spot it


Tyle dni, które kochasz
W sercu tyle miejsc, które znam
Tyle kłamstw i miłości
Wielkiej jak ten mur co dzieli nas.

Chodź...
Zmysłów rozpal mrok
Zanim je zniszczy czas
I żeby znowu grał
Zapałki w oknie blask

Chodź...
Nie pomylić dróg
Czy warto któż to wie

Chodź...
I nie mówmy już
Co między nami jest
...To ogrody wirują znów

Chodź...
Podaj jasną dłoń
Czy warto sama wiesz

...To ogrody wirują latem
Ponad ziemią tęczowy sad

Tyle dni, które widzisz
Ponad cieniem snu jaki znasz
Tyle nam słońca promieni
Ile każdy świt ocali w nas

Tyle dni, które kochasz
W sercu tyle miejsc, które znam
Tyle kłamstw i miłości
Wielkiej jak ten mur co dzieli nas.


Ledwieś na moment oczy przymknął,

Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi

Kumple, zobacz, ilu czeka tu
Na twój błędny krok, aż padniesz z sił,
Wtedy nie liczy się ich dłoń,
Nasz serdeczny gest,
Jedno wyjście: sprytniejszy być!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufać nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufać nigdy nikomu, ojcu, dziewczynie, nawet sob

Ledwieś na moment oczy przymknął,
Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!