Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I can't dely, I face a mirror

You got to find a really heart carrier
Nice to show to spend a monkey elevecting movies
I got to go, the sunrise is waiting
You’d better call your mom to come help me
Don’t fall so easy for the strangers, selling all the goodies

Can you feel it now?
Sky is falling down
Can you feel it now?
Life going on like voices in the dark
And the heart is not shouting
The days are fully really coming
The nights of the wolf are really coming
The days of the cloud are really coming
The nights of the cards are here to...

Open the door and stare into nothing
I’m on the road to keep your part bumping
Lay back your memories, no more to see how it’s happened

I’m moving on, wasted behind me
I’m going home to escape the Red Army
ain’t your roof-top with the day glow
maybe I could spot it

Can you see it now?
Sky is falling down
Can you see it now?
Life going on like voices in the dark
And the heart is not shouting
The days are fully really coming
The nights of the wolf are really coming
The days of the cloud are really coming
The nights of the cards are here to...

I got to go, the sunrise is waiting
You’d better call your mama to help me
Don’t fall so easy for the strangers, selling all the goodies

I’m moving on, waisted behind me
I’m going home to escape the Red Army
Ain’t your roof-top with the day glow
Maybe I could spot it


Przeciwko sobie wysyłamy nasze armie 

Przeciwko sobie ustawiamy cały świat
Nikt nie potrafi nam niczego uzasadnić
Nikt nie wie kto jest tutaj wrogiem
A który to twój brat
A ty nie możesz się pomylić
A który to twój brat
A ty nie możesz się pomylić

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie

Przeciwko sobie budujemy te historie
Przeciwko sobie podnosimy teraz głos
Nikt się nie pyta czemu udział bierzesz w wojnie
I nie obchodzi twoje zdanie
Nieważny jest twój los
Ktoś przecież może się pomylić
Nieważny jest twój los
Ktoś przecież może się pomylić

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie


Ledwieś na moment oczy przymknął,

Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi

Kumple, zobacz, ilu czeka tu
Na twój błędny krok, aż padniesz z sił,
Wtedy nie liczy się ich dłoń,
Nasz serdeczny gest,
Jedno wyjście: sprytniejszy być!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufać nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufać nigdy nikomu, ojcu, dziewczynie, nawet sob

Ledwieś na moment oczy przymknął,
Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!