Sam zamknę drzwi - śpij spokojnie
Nie musisz się martwić o mnie
Na schodach już założę płaszcz, wolno zejdę w dół
Świt chłodem mi otuli twarz, zetrze resztki snu
O szóstej pięć siądę w barze i przejrzę stos starych gazet
Wypiję kawę albo dwie ,zniszczę jakiś list
Zadzwonię wszystko jedno gdzie
I posłucham płyt
Świat za szkłem to mój drugi film
Może teraz zagram w nim jedną z głównych ról
Wejdę w dzień jak w otwarte drzwi
I poniesie mnie muzyka pod sklepienie chmur
Świat za szkłem to mój drugi film
Lecz nie boje się być sobą kiedy siebie gram
Patrzę wstecz i nabieram sił
Wiem, że sobie teraz już radę dam
Przez rzeki strun przejdę nocą
Sam nie wiem jak ani po co
Muzyką będę dialog wiódł do białego dnia
I oddam mu niepokój swój byle ze mną szła
Dokąd biegniesz, komu siebie niesiesz
Z krańców świata na krańce świata?
Czy cię woła samotny człowiek,
Czy cię wabią dalekie światła?
Dokąd biegniesz po gwiezdnej bieżni,
Śladem słońca, światłem płomienia?
Biegniesz szlakiem tych, którzy padli,
Chcąc obudzić nasze sumienia!
Dokąd biegniesz przez dnie i noce,
Przez ulice, wśród drzwi i okien?
Niczym sztandar, płomień w opoce,
Aż się cienie chylą wysokie!
Dokąd biegniesz przez szare miasta,
Wśród wybrzeży, placów z betonu?
Czy cię wzywa z oddali gwiazda,
Czy tęsknota woła do domu? (3x)