Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Sam zamknę drzwi - śpij spokojnie
Nie musisz się martwić o mnie
Na schodach już założę płaszcz, wolno zejdę w dół
Świt chłodem mi otuli twarz, zetrze resztki snu

O szóstej pięć siądę w barze i przejrzę stos starych gazet
Wypiję kawę albo dwie ,zniszczę jakiś list
Zadzwonię wszystko jedno gdzie
I posłucham płyt

Świat za szkłem to mój drugi film
Może teraz zagram w nim jedną z głównych ról
Wejdę w dzień jak w otwarte drzwi
I poniesie mnie muzyka pod sklepienie chmur

Świat za szkłem to mój drugi film
Lecz nie boje się być sobą kiedy siebie gram
Patrzę wstecz i nabieram sił
Wiem, że sobie teraz już radę dam

Przez rzeki strun przejdę nocą
Sam nie wiem jak ani po co
Muzyką będę dialog wiódł do białego dnia
I oddam mu niepokój swój byle ze mną szła


Give a little bit -

give a little bit of your love to me
I'll give a little bit -
give a little bit of my love to you

There's so much that we need to share
So send a smile and show you care

Gave a little bit -
I gave a little bit of my life to you
So give a little bit -
give a little bit of your time to me
See the man with the lonely eyes
Oh take his hand you'll be so surprised

Give a little bit -
give a little bit of your love to me
I'll give a little bit -
give a little bit of my life to you
Now's the time that we need to share
So find yourself -
we're on our way back home


Ledwieś na moment oczy przymknął,

Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufaj nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi

Kumple, zobacz, ilu czeka tu
Na twój błędny krok, aż padniesz z sił,
Wtedy nie liczy się ich dłoń,
Nasz serdeczny gest,
Jedno wyjście: sprytniejszy być!

Życie uczyło ciągle cię:
Nie ufać nigdy ojcu, dziewczynie, matce, nawet sobi
Nie ufać nigdy nikomu, ojcu, dziewczynie, nawet sob

Ledwieś na moment oczy przymknął,
Ledwieś próbował chwilę wytchnąć,
Nagle ktoś ciebie trzepnął,
Oszukał, na dół zepchnął...

Dziwisz, dziwisz się znów okrutnie,
Że to, to twój najlepszy kumpel
Twardo znowu się budzisz, za łatwo
Wierzysz ludziom!