Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Seems I got to have a change of scenes

Everynight I have the strangest dreams.
Imprisoned by the way it could have been
Left he are on my own or so it seemed.
I got to leave before I start to scream,
Before someone locks the door and takes to keys

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself

Boy you shelter me with warmth and rye
And even now I sit and I wonder why.
That when I think of you, I start myself to cry.
Just can't waste my time, I must get by.
Gotta stop believin', in all your lies.
Well there's too much to do before I die.

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself

Ooh don't you get too lost, in all I say.
In a better time, you know I really found that way.
But that was then and now you know it's today...
I can't get set for it, guess I'm here to stay.
Till someone comes along and takes my place.
With a different name, and a different face.

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself


On nie miał żalu, fartu i pieniędzy,

A serca tyle, że garściami tylko brać,
Nie bywał w domu i nie zbierał złomu,
A domu nie miał i nie pytał, czemu tak.

Oprócz ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: miejsce jest na fart,
Władco ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: ocal jedną z gwiazd.

Ojciec nie sypiał na złoconym łóżku,
Matka nie swoje ciuchy prała byle jak,
Nikt mu nie mówił nigdy o kopciuszku,
Bajek nie było, on nie pytał, czemu tak.

Oprócz ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: miejsce jest na fart,
Władco ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: ocal jedną z gwiazd.

Lecz to nic, że łza jest słona,
Z zimnej mgły wychodzę na bruk,
Wstaje dzień, dzień robinsona,
Twardy jak stal i gorzki jak miód.

Oprócz ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: miejsce jest na fart,
Władco ognia, ognia, który w nas,
Woła nadzieją: ocal jedną z gwiazd.

Lecz to nic, że łza jest słona,
Z zimnej mgły wychodzę na bruk,
Wstaje dzień, dzień robinsona,
Twardy jak stal i gorzki jak miód. (4x)


Przeciwko sobie wysyłamy nasze armie 

Przeciwko sobie ustawiamy cały świat
Nikt nie potrafi nam niczego uzasadnić
Nikt nie wie kto jest tutaj wrogiem
A który to twój brat
A ty nie możesz się pomylić
A który to twój brat
A ty nie możesz się pomylić

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie

Przeciwko sobie budujemy te historie
Przeciwko sobie podnosimy teraz głos
Nikt się nie pyta czemu udział bierzesz w wojnie
I nie obchodzi twoje zdanie
Nieważny jest twój los
Ktoś przecież może się pomylić
Nieważny jest twój los
Ktoś przecież może się pomylić

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie

Tak chciałbym być
Być teraz tylko z tobą i kochać się
Zawołać chcę
Co może teraz pomóc kto usłyszy mnie