Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Seems I got to have a change of scenes

Everynight I have the strangest dreams.
Imprisoned by the way it could have been
Left he are on my own or so it seemed.
I got to leave before I start to scream,
Before someone locks the door and takes to keys

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself

Boy you shelter me with warmth and rye
And even now I sit and I wonder why.
That when I think of you, I start myself to cry.
Just can't waste my time, I must get by.
Gotta stop believin', in all your lies.
Well there's too much to do before I die.

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself

Ooh don't you get too lost, in all I say.
In a better time, you know I really found that way.
But that was then and now you know it's today...
I can't get set for it, guess I'm here to stay.
Till someone comes along and takes my place.
With a different name, and a different face.

Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself
Feelin' alright, I'm not feelin' to good myself


Gdy powracasz nie wiem skąd
Pytasz mnie czy biel jest biała
I dlaczego gubisz się od nadmiaru mądrych słów
Biedny wariat
Sam to wiesz że dla ludzi jest wariatem
Lecz pieniądze gdyby miał
Ekscentrykiem by się zwał

To magia słów
Poker haseł używanych
Nieistotnych tak jak śnieg,
Który dawno stopniał gdzieś

Raz jeden sam
Spróbuj wyjść ze swoich ram
Stań obok stań
To nic nie boli
Spójrz twoja łódź
Płynie nad dachami miast
Zanurz się w niej i rozkołysz

Gdy powracasz nie wiem skąd
Już nie pytaj mnie o białe
Bo nie ważne jak co zwą
Białe zawsze białe są


Patrzysz z okna: tłum wezbrany,

Rwący rzeką słów, twarzy
Na wyspy tak bliskie,
Lecz dalekie sobie...
Jak odległe, zimne gwiazdy
Lunatycznie lśnią, błądzą,
Zakuci w skorupę,
Twardą obojętność...

Ile rąk, ile twarzy, ile słów
Pusty wzrok
Mali ludzie, wielki tłum
Tak jak ćmy
Zapatrzone w złudny blask,
Krążą wciąż,
Przepływają obok nas...

Tylko nocą, gdy zasną,
Wyjść można spokojnie
Pogadać z witrynami
I z bratem włóczęgą

Ile rąk, ile twarzy, ile słów
Pusty wzrok
Mali ludzie, wielki tłum
Tak jak ćmy
Zapatrzone w złudny blask,
Krążą wciąż,
Przepływają obok nas... (2x)

Przechodniu, na chwilę stań,
Wokół spójrz, ile barw!
Obok zatrzymał się ktoś,
Pobądź z nim, bieg swój przerwij jak trans...